scena dialogu ciał.
‘Dla mnie filmem o miłości idealnej jest ‘Amelia’. Jeunet skupił się na jej przeżywaniu, postrzeganiu świata, wrażliwości, a nie na samej historii miłosnej.Cały film to jedno wielkie blądzenie, szukanie szczęscia i satysfakcji w życiu i dojrzewanie do niego. (…) Prawdziwy [film o miłości], czyli taki, który zawsze jest o czymś więcej, który pokazuje uczucie jako stan szlachetności duszy ludzkiej, uczy współuczestnictwa, otwartości na drugiego człowieka, a nie ogranicza się do voyeryzmu.’
I tytułem dopełnienia:
Voyeryzm – podglądactwo; doznawanie przyjemności seksualnej z podglądania innych osób uprawiających seks.
***
Czasem jest tak, że przez nasz analfabetyzm i niewyuczenie musimy czekać na drugą osobę, bardziej wykształconą, która potrafi opisać to, czego my nie jesteśmy w stanie. Ja na ten moment dziękuję Panu Sławomirowi Idziakowi [czy to się odmienia?].
mało dzisiaj tej ‘prawdziwej’ miłości, prawda? dla mnie to tylko złudzenie.