Archiwum z Marzec 2009|Strona archiwum miesięcznego

czysta nieumiejętność we własnej osobie.

Gdybym napisała książkę składałaby się ona z Twych marzeń, gestów, ognia świec i słów oczywiście.

Wyrazy zawarłabym w podziękowaniach. Tylko i wyłącznie tam, na zapomnianym końcu, ostatniej stronie. Są zbędne w tym momencie i w przyszłych momentach też będą. Pomińmy je.

Krakowskie zapałki zapalą świece, które oświetlą magię kryjącą się w mojej książce. A może raczej Twojej? Podsyć ogień.

Gestami wypełniłabym obrazy chwil, ilustracje momentów. Nakarmiłabym zgłodniałe wspomnienia serią zdjęć.

Marzenia natomiast pozostałyby między wierszami. Pomiędzy poezją a prozą. Zatem, stań się duszą romantyczną- znajdź to, czego inni znaleźć nie potrafią.

I tak od konca do początku.

naćpany gnom po LSD.

img_17012Magdo, Magdo proszę! Załatw mi kawałek wiosny.

La, la, la.

na dokładkę: pidzama_porno_-_do_nieba_wzieci

absolutnie.

img_5324

chce_byc_pomylony

A ja stoję od paru dni, miesięcy, może nawet lat i nie wiem co wybrać. A przecież są tylko dwie możliwości.

Cóż, wybieram stronę o letniej nazwie. I dlatego mam w planach się obijać. Jeszcze bardziej niż teraz.

***

totalny eklektyzm.

ostatnie słowo.

Nie chcę iść do piekła. W piekle na dzień dobry pokazują Ci wszystkie niewykorzystane szanse, pokazują, jak wyglądałoby Twoje życie gdybyś w odpowiedniej chwili znalazł odpowiednie wyjście. A potem widzisz te chwile szczęścia, które straciłeś śpiąc, to, jakby wyglądało Twoje życie gdybyś obudził się w porę. A potem zostajesz sam, całą wieczność, i nie ma nikogo, ani niczego, tylko Ty i Twoje wyrzuty sumienia.

Póki co ja staram się wykorzystać wszystko co się nawinie. I powracam do tego co naprawdę ważne, do ludzi, którzy są naprawde ważni. I nawet nie wiesz jak miło mi tam w środku, że zostałam przyjęta w skromne progi Twoje z otwartymi ramionami. [Tak, do Ciebie mówię!] i choć nie wiem czy mogłabym nazwać Cię przyjacielem [bo to obustronne powinno być], jesteś mi bliski jak brat. Czy coś w ten deseń.

Chciałabym, żebyś wiedział, że zawsze możesz mi się nawet wypłakać [mimo, iż sobie nie wyobrażam Ciebie płaczącego], wygadać [a z gadaniem to Ty problemów nie masz], wykrzyczeć, wyżalić i wszystkie te wspaniałe słowa na ‘wy’ . Dobra, nie wszystkie. niektóre są zarezerwowane dla kogoś innego. I niech tak zostanie ^^

Na tym zakończę, żebyś w samozachwyt nie wpadł [cholera! Przecież Ty już dawno w to wpadłeś^^]

I na koniec [la, la, la!]

dsc01536

jakbyś nie pamiętał, podpisane było ‘kociak, co nie?’

Dobrej nocy, miłego dnia i udanego wieczoru!

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.