Archiwum z Maj 2009|Strona archiwum miesięcznego
‘takie tam’ M.M.
wieczór autorski
- jestem pijany, mogę przemawiać- powiedział Marcin.
skanowanie & samplowanie
- na przykład ‘kurwa’. traci w druku.
- jak to?
- mówi się ‘kurrrwa’, z bardzo silnym akcentem na ‘ku’ i charakterystycznym przydechem.
- kurwa.
- Jacku! no nie! spróbuj jeszcze raz.
- kurrrwa.
- nieźle. dodaj przydech.
- kurrrwa. jasne. rewelacja.
- widzisz. zastanawiam się nad zapisem.
- mam pewien pomysł.
- jaki?
- nuty.
ztm I
- jechałem tramwajem, kiedy zadzwonił telefon.- powiedział Marcin.
- dlaczego mówisz, że jechałeś tramwajem, skoro jechałeś autobusem?- zapytał drugi Marcin.
- bo jestem poetą lirycznym i używam metafor.
wszystko jedno
- co jesz?- zapytałem P., bo usłyszałem w słuchawce, że je.
- pastylkę cynku.
- na co?
- nie wiem.
konwój I
- gdzie wernisaż?
- w galerii.
- o której?
- wieczorem.
na słuch III
pan z papierowej torebki wysypuje na chodnik drobno poszarpane kawałeczki chleba.
- dla gołębi?- pyta dozorca.
- i wróblów.
do mnie I
- daj dwa złote.
- nie mam.
- to razem nie mamy.
opera II
czasem kiedy wracam do domu z egzemplarzem swojej nowej książki, siadam na fotelu, rzucam tonik przez lewe ramię, i tak zostaje.
pierwsze zdanie I
lubił białe ręczniki, ale tylko takie, które miały brązowe aplikacje; po prysznicu starannie wycierał uszy palcem wskazującym wetkniętym pod kolorową wstawkę, miał wtedy pewność, że na białej połaci ręcznika nie pozostaną rdzawe plamki, ślady wykręconych z małżowiny resztek brunatnej, lepkiej woskowiny.
opowiada Lesław
[Pogodno]
spotkałem na ulicy kolesia z dzieciństwa. nie widzieliśmy się od dzieciństwa.
- co robisz?- zapytał.
- gram na gitarze.
- ja też nic nie robię.
pyta naczelny. odpowiadam.
- jak się masz?
- mam się.
- na pewno?
- a mogę się nie mać?
opera III
ktoś musiał oczernić Jóżefa K., bo on, który przecież nic złego nie zrobił, pewnego ranka został aresztowany.
dam Ci ja nowy feminizm.
‘tylko o tej porze dnia i tylko w takim tempie…’
pomimo mego spóźnienia, dziwnych początków, rozkosznych zakończeń…
pomimo wszystko było tak, jak być miało.
Dziękuję i dobranoc.
Komentarze (1)