Archiwum kategorii ‘muzykant.’
naćpany gnom po LSD.
Magdo, Magdo proszę! Załatw mi kawałek wiosny.
La, la, la.
na dokładkę: pidzama_porno_-_do_nieba_wzieci
absolutnie.

A ja stoję od paru dni, miesięcy, może nawet lat i nie wiem co wybrać. A przecież są tylko dwie możliwości.
Cóż, wybieram stronę o letniej nazwie. I dlatego mam w planach się obijać. Jeszcze bardziej niż teraz.
***
totalny eklektyzm.
keep tryin’
Czasem wystarczy parę drinków, fatalny charakter, trochę zioła.
Wystarczy jeden niewłaściwy gest, nietaktowne słowo, złe spojrzenie.
Jedna kłótnia, krótka bójka, dłuższy krzyk.
Tak łatwo można wszystko spierdolić. Relacje, przjaźń, miłość, opinię.
Naprawić trudniej [bla, bla, bla. Wiem, że każdy to wie.]
Jednak dobrze jest na wszelki wypadek pozostawić otwarte drzwi. Ale czy ktoś w ogóle przez nie zdoła przejść?
Nie spuszczaj psa ze smyczy.
…
Zachowania ludzkie się zmieniają. Chcą stanąć na głowie i machać uszami. A ja już odróżnić nie potrafię czy to co nastąpi za chwilę będzie miłym wybuchem radości czy uwolnieniem czegoś złego. Może to i lepiej, niespodzianki są fajne, prawda? Jednak chciałabym wiedzieć co myślisz. I Ty, i Ty. Ty też możesz się uzewnętrznić. Byłabym wdzięczna. Chcę stać pewniej i się nie bać. A strach jest oznaką niewiedzy. Dlatego pomóż mi zasnąć spokojnie. To nie będzie dla Ciebie trudne, a dla mnie zbawienne.
i tylko nie patrz na mnie w ten sposób bo słowa są lepsze. o wiele.
…
Wszystko wraca do normy. Moje myśli są dłuższe niż 4 słowa ['i need a smoke'; 'nie chce mi się'; 'mam to w dupie'; 'to nie moja wina']. Myślę trzeźwiej pomimo ilości alkoholu we krwi. Teraz tylko pozostaje się zastanowić co [spowodowało wewnętrzną barierę]? jak [dało radę tak długo trwać]? dlaczego [przybyło akurat w tym momencie]? Chyba tego się nie dowiem. Pomimo, cieszę się.
z dnia na dzień cieszy mnie więcej. a Ciebie?
…
A za moje wzloty i upadki przepraszam. Bo wiem, że to był dziwny czas. Ale nad nim się nie da zapanować. Pozostaje nie patrzeć w tył, tylko odwrócić głowę [bo wtedy kręgosłup nie będzie bolał], zadrzeć nosa po to, żeby spojrzeć na chmury. Zdaję sobie sprawę, że tu ich za wiele nie ma. Ale kłęby dymu też mogą być ciekawe. Szczególnie jeśli wiemy jak wartościowe osoby z nami na nie spoglądają. Wyciągam dwie ręce i nogę. Drugiej nie wyciągnę, bo nie ustoję.
A jeśli zechcesz mi pomóc utrzymać równowagę, to drugą też wyciągnę, a co!
…
Panie, Panowie- Gloria!
czasem.

this is the start of something good, don’t you agree?
Zaczynamy szkołę, czekamy na półmetek, leżymy do góry brzuchem. Baterie mózgu wyczerpują się po 3 zdaniach. Do-bra-noc.
bo tak właśnie jest w tej chwili.
These are the days that I’ve been missing
Give me the taste give me the joy of summer wine
These are the days that bring new meaning
I feel the stillness of the sun and I feel fine
Sometimes when the nights are closing early
I remember you and I start to smile.

Czasem dobrze mieć wszystko w dupie.
[bla bla bla. coś mi się tu nie podoba.]

‘miłosno mi, gdy mandolina brzmi. zagraj mi znów nuty bez słów.’
mam analny stosunek.
Podarujmy sobie w tym roku beznamiętne świąteczne życzenia, wierszyki, które przesyłane są co rok. Przecież rozumiemy się bez słów.
‘Wszystkiego.’
2 tygodnie, out. powrót: czwarty stycznia dwa tysiące dziewiątego.
i zaczynamy rocznikową pełnoletność. hip hip hura.
słowa. obrazków parę. i muzyki zakątek.
‘…Potem jechano na koncert lub do teatru, ażeby zobaczyć inny sztuczny świat, gdzie bohaterowie rzadko kiedy jedzą i pracują, ale za to wciąż gadają sami do siebie- gdzie niewierność kobiet staje się źródłem wszelkich katastrof i gdzie kochanek, zabity przez męża w piątym akcie, na drugi dzień zmartwychwstaje w pierwszym akcie, ażeby popełniać te same błędy i gadać do siebie nie będąc słyszanym przez osoby obok stojące.’
czy opisanie życia nie jest zbyt proste? A może po prostu życie jest zbyt banalne.

o swoim mogę Ci opowiedzieć przy kawie, jeśli chcesz.
i uprzedzam- nie ja słynę z anegdot.
Komentarze (1)